Dwudziestolatek.pl

#Finanse #Przyszłość #Emerytura

Finansowy lifestyle w życiu codziennym

Bogactwo vs. niezależność finansowa

Emerytura to dosyć ciekawy temat, o którym można pisać i pisać. Ja jednak postaram się rozbić ten temat na pięć artykułów, które będą napisane w ramach cyklu „Być wolnym w wieku 45 lat„. Nie ukrywam, że jest to mój główny cel, aby mając 45 lat na karku przejść na emeryturę i żyć z tego, co do tej pory udało mi się osiągnąć pod względem finansowym. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie będzie to łatwe tym bardziej dlatego, że zostały mi tylko 24 lata do osiągnięcia celu.. Niby to dużo czasu, ale prawda jest taka, że zanim się obejrzę to ten okres minie bezpowrotnie 😉

Pisząc ten post dopiero zdałem sobie sprawę z tego, że życie jest takie krótkie.. Dopiero co kończyłem gimnazjum, liceum… Matura – to było wspaniałe przeżycie. Trzeba wziąć sprawę w swoje ręce, ponieważ nie chciałbym pracować do wieku emerytalnego. Kto wie, jak się nie postaram to mnie to nie ominie. Warto spróbować, bo chociaż tyle mogę zrobić. Moje życie jest zależne od moich decyzji. Niech to więc będą przemyślane decyzje pełne pozytywnych i konkretnych argumentów pozwalających mi osiągnąć niezależność finansową jak najszybciej się to da.

Tym oto artykułem otwieram cykl pięciu artykułów pod brzmiącą nazwą „Być wolnym w wieku 45 lat„. Poniżej wstępna lista publikacji, które chcę dla Was przygotować. Dwóch z nich jeszcze sam nie znam, ale jak tylko przyjdzie mi coś do głowy to wykonam aktualizację listy.

  1. Bogactwo vs. niezależność finansowa
  2. X sposobów na emeryturę w wieku 45 lat
  3. Mój plan na osiągnięcie niezależności finansowej w 24 lata
  4. Jak spędzić przyjemnie wolny czas na emeryturze? X moich metod.

Mam nadzieję, że będzie to ciekawa lektura dla osób, które są żądne mojego punktu widzenia odnośnie emerytury w tak młodym wieku.

Kiedy byłem mały zawsze chciałem mieć dużo pieniędzy. Gdy widziałem jakiś produkt w sklepie to od razu mówiłem wszystkim wokół, że chcę go mieć. Jako dzieciak, chyba każdy z nas miał taki tok rozumowania. W końcu dzieci to dzieci…

Z perspektywy czasu zdałem sobie jednak sprawę, że bogactwo nie jest kluczem do sukcesu. Jakoś nie wyobrażam sobie, abym miał zarządzać fortuną, bo nie wiem, czy bym podołał temu zadaniu. Wbrew pozorom, może to być dosyć trudne zadanie.. Człowieka często gonią różne pokusy – ten, kto nie potrafi nad nimi zapanować, roztrwoniłby majątek w mgnieniu oka.

Bogactwo jako pojęcie, dla każdego z nas ma nieco inną wartość. Jest to taka suma, która stawia nas jako bogacza – osobę z większym kapitałem, która go zarobiła, otrzymała w spadku lub po prostu wygrała na loterii. Ja osobiście nie wiem, jaka suma pieniędzy dla mnie okazałaby się na tyle wysoka, abym mógł powiedzieć o sobie, że jestem bogaty. 500.000 zł? 1.000.000 zł? Tego nie wiem. W sumie to nie mam pojęcia, czy chcę wiedzieć.. Serio.

Pieniądze to nie wszystko…

bogactwo-vs-niezaleznosc-finansowa-przyszlosc

Dla mnie dużo większą frajdą będzie (tak mi się wydaje), jeśli będę podejmował działania mające na celu osiągnięcie niezależności finansowej. Ja sobie to tłumaczę w ten sposób, że to będzie dzień, kiedy moje dochody pasywne (lub pół pasywne) będą przekraczały miesięczne wydatki. Obecnie nie jestem rentierem, ale zmierzam w dobrym kierunku.

Jako specjalista seo mam duże pole do popisu – jest wiele programów partnerskich, które pozwalają zarabiać pieniądze drogą internetową. Oczywiście – korzystam z ich dobrodziejstw. Mimo tego, że zarabianie przez Internet daje mi swego rodzaju wolność to w dalszym ciągu nie jest to model, który chcę docelowo osiągnąć. Prawda jest taka, że często poszczególne dochody są nieregularne, czasami jest to 4.000 zł, czasami 600 zł. Jest to dosyć spora różnica i jeszcze muszę sporo się nauczyć, aby zarabiać znacznie więcej. Nie mam obecnie sporych wymagań finansowych, tym bardziej, że mieszkam z rodzicami co i tak jest dla mnie sporym udogodnieniem. Można także spróbować wykreować siebie na specjalistę w danej dziedzinie i potem wypuścić własny produkt, który można spieniężać. Jest to bardzo często spotykane zjawisko wśród osób prowadzących portale czy blogi internetowe.

Wracając do tematu… Niezależność finansowa wiąże się przede wszystkim z tym, że można porzucić codzienną pracę i oddać się wolnemu czasowi. Życie jest bardzo krótkie i warto zadbać o to, aby zaznać w życiu także odrobinę przyjemności. Jeśli będę żył, przykładowo, 70 lat i uda mi się osiągnąć takową niezależność mając lat 45 to 25 lat jest odpowiednim czasem, aby nacieszyć się życiem z bliskimi Ci osobami.

Mateusz Brejta – podnajem mieszkań i oryginalne komentarze

Nie wiem jak Ty, ale osobiście mi się wydaje, że żyć jako rentier można już będąc młodszym. Ostatnio burzliwy temat wywiązał się na blogu Michała Szafrańskiego pod wpisem o Mateuszu (link do podcastu), któremu na podnajmie zarabia miesięcznie tyle, co niektórzy przez rok. Temat nazwałem burzliwym, ponieważ jest to nieprawdopodobna historia i wiele osób ją podważa. Ja osobiście uważam, że jest to możliwe – nie neguję takiego sposobu zarabiania pieniędzy. Ba, nawet zacząłem po tej publikacji szukać więcej informacji na ten temat i okazało się, że bardzo wiele firm/osób tak robi. Może nie są to aż takie duże pieniądze jakie zarabia Mateusz (18.000 zł netto na ~13 mieszkań) ale da się. Nie chciałbym jednak się zagłębiać w temat grubości portfela innych osób, bo nie jest to ważne. Grunt to mieć pomysł, odrobinę gotówki i chęci do działania. Wydaje mi się, że większość osób czytających blogi finansowe „jara się” samymi liczbami, a gdy coś wydaje się być nieprawdopodobne, hejtują autora i gościa podcastu. To nie jest fair… Autor raczej nie robi tego dla pieniędzy, ale raczej po to, aby pokazać, że się da. Są jednak takie osoby, które tego nie rozumieją i negują po całości.

Podsumowanie

Jeśli miałbym wybierać pomiędzy byciem bogatym i niezależnością finansową, wybrałbym drugi element. Jest to w mojej ocenie o wiele lepsza opcja, która pozwala na spokojniejsze życie. Z drugiej strony, osoby, które są bogate, osiągnęły także niezależność finansową, choć nie jest to do końca poprawne stwierdzenie. Może być tak, że bogactwo się kiedyś skończy (to tylko pieniądze..), a niezależność finansową jest znacznie trudniej stracić. Przykład? Masz milion złotych, które zarobiłeś/dostałeś, cokolwiek. Przy nieodpowiednim gospodarowaniu nimi, kiedyś się one skończą. Pomijam tutaj fakt „inwestowania” w lokaty czy fundusze inwestycyjne. Posiadając ten sam milion, możesz kupić mieszkanie, kamienicę – jakąkolwiek nieruchomość. Zwrot z inwestycji zwróci się zapewne w 15-20 lat. Nie znam się na nieruchomościach, strzelam w ciemno. Po tym czasie zarabiasz już „na czysto”. Czyż to nie świetna świadomość zarabiać w ten sposób pieniądze? Sam się rozglądam za nieruchomościami mimo młodego wieku. Zdolność kredytową posiadam, więc może warto ją wykorzystać? O nieruchomościach postaram się napisać w kolejnej publikacji z cyklu wolności finansowej w wieku 45 lat.

Czy uważasz, że lepsze dla Ciebie byłoby posiadanie bogactwa (1.000.000 zł), czy może interesowałoby Ciebie posiadanie takich elementów w portfelu inwestycyjnym, które dawałyby Tobie zarobki rzędu 3.000-5.000 zł miesięcznie na rękę?

important-98442_150Będę Ci wdzięczny, jeśli odpowiesz na pytanie, które zadałem Tobie akapit wyżej. Proszę, skomentuj ten artykuł. Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna. Jeśli spodobał Ci się wpis to kliknij „lubię to” – to motywuje do dalszego działania, serio. 🙂 Zachęcam także do zapisania się na newsletter – wtedy będziesz mieć pewność, że żaden artykuł Ciebie nie ominie.

Źródła zdjęć: (1), (2).

Komentarze do artykułu

  1. Mimo wszystko wybieram bogactwo. Moze i sie nie znam na inwestycjach, ale pierwsza lepsza lokata dalaby mi fajne zyski. Zycze owocnego prowadzenia bloga, bo widze, ze dopiero wystartowal.

    • Leon

      16 marca 2014 o 19:35

      Cześć Tomku,

      To prawda – lokata jest bardzo bezpieczna, ale też najmniej można na niej zarobić jeśli chodzi o inwestycje.
      Leon.

  2. Jeżeli miałbym nagle z dnia na dzień otrzymać którąś z możliwości, to zdecydowanie wybieram 1 mln złotych. Mógłbym zainwestować te pieniądze, może nie udałoby mi się to w 100%, jednak z pewnością nauczyłbym się wiele o zarządzaniu pieniędzmi.
    A ostatecznie moim celem jest wolność finansowa i dochody pasywne.

    • Leon

      16 marca 2014 o 19:34

      Cześć Hubercie 😉

      Jeśli chodzi o nowe doświadczenie to jak najbardziej – masz rację.

      Pozdrawiam.

  3. Dobry wpis! 🙂
    Nie będę oryginalna i również powiem, że gdybym miała wybierać jedną z tych dwóch opcji, wybrałabym milion złotych. Już bym wiedziała, co z nimi zrobić, żeby dojść do niezależności finansowej 🙂

  4. Fajny wpis i trudny orzech do zgryzienia z tym co wybrać.
    Na pewno jednorazowy zastrzyk gotówki w wys. 1 mln daje duże możliwości i kusi.

    Moim zdaniem najlepszym wyborem jest dochód pasywny – czy od razu, czy „zbudowany” z tego miliona jednorazowo.

    Pieniądze są tylko środkiem do celu i nie powinny być celem samym w sobie!

    M.

  5. Hej Leon, dzięki za super motywujący wpis. Naprawdę przejrzałem na oczy. Nie mam co prawda jeszcze dwudziestu lat, ale podobnie jak ty myślę cały czas o swojej emeryturze. Morze napiszesz o tym wpis, jak przejść na emeryturę bez pracowania. Czy jest jakaś możliwość przejścia na emeryturę zaraz po szkole? Może być oczywiście na rentę. Mi się wydaje, że to jest dobry pomysł na wpis. Jak uważasz Leon?

    • Leon

      22 marca 2014 o 19:48

      Cześć Radzio 🙂

      Dokładniej to 21 lat skończę w maju. Warto myśleć o prywatnej emeryturze – z całą pewnością warto mieć odłożone pieniądze na stare lata. Oczywiście, można także inwestować zamiast trzymać pieniądze w „skarpecie” czy na koncie oszczędnościowym. Jeśli chodzi o to, w jaki sposób przejść na emeryturę bez pracowania to musiałbyś wygrać miliony w Lotto 😉 Nie da się, po prostu. Emerytura a renta to zupełnie inne dwa pojęcia – zachęcam do zapoznania się z ich definicjami.

      Dzięki za komentarz 🙂
      Leon.

  6. Dzięki za odpowiedź. Czyli jesteś ode mnie dwa lata starszy – to jednak sporo więcej doświadczeń życiowych. Będę miał się od kogo uczyć niezależności finansowej. Jeszcze raz dzięki i czekam na ten tekst o przejściu na emeryturę dzięki wygranej w lotto!

    • Leon

      23 marca 2014 o 12:08

      Nie wiem czy taki tekst się pojawi, ale aby być na bieżąco, zapraszam Ciebie do zapisania się na newsletter 😉 Formularz zapisu znajdziesz na końcu każdej publikacji 😉
      Leon.

  7. Sądzę że lepsza jest niezależność finansowa i mieć nawet na czysto ten 1 tyś zł niż 1 milion łatwe pieniądze łatwo znikają wiem coś o tym:)

  8. Ja bym wolał mieć milion i dochód pasywny, czyli jedno i drugie. Taka powinna być odpowiedź człowieka który ma mentalność bogacza, tacy ludzie nie wybierają czy chcą „to albo to”, tylko biorą „to i to”, bo przecież można mieć 1mln wolnych środków i dochód pasywny generujący 2-3 tyś./mc. Poza tym w kwestii bogactwa najważniejsza jest właśnie mentalność, jeśli nie masz mentalności bogatego, to nie będziesz nigdy człowiekiem bogatym, co najwyżej człowiekiem z pieniędzmi, a to już jest znaczna różnica.

    • Leon

      11 września 2014 o 12:27

      Hej Luki3,

      Mając milion złotych jesteś w stanie bez problemu „wyrobić” sobie dochód pasywny (lub jak kto woli, zautomatyzować swój biznes) w wysokości +2-3.000 zł miesięcznie.

      Co do mentalności to się zgadzam w 100 procentach z Tobą 🙂
      Leon.

  9. Być bogatym i niezależnym finansowo, chociaż bogactwo to ile pieniędzy dla jednego to sto tysięcy dla drugiego kilka lub kilkadziesiąt milionów.
    Zostać celebrytą – zdobyć duży szmal i inwestować, hmmm, czy to dobry plan 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Dodatkowo gwarantuję zero spamu.

*