Dwudziestolatek.pl

#Finanse #Przyszłość #Emerytura

Finansowy lifestyle w życiu codziennym

Marketing bloga dla początkujących według Leona

Zdaję sobie sprawę z tego, że wśród czytelników mojego bloga jest wiele osób, które posiadają własne strony internetowe i chciałyby na nich zarabiać pieniądze. Nie każdy ma smykałkę do wypromowania swojej witryny, stąd też w dzisiejszym artykule chciałbym pokazać Tobie, w jaki sposób przeprowadzić proces pozycjonowania/marketingu bloga internetowego.

W tym miejscu chciałbym jeszcze powiedzieć, że to nie jest artykuł o pozycjonowaniu strony MFA z Wyzwania AdSense. Na ten temat pojawi się osobny artykuł w nieco innej formie. Publikacja, którą znajdziesz poniżej miała pierwotnie pojawić się na zaprzyjaźnionym blogu, ale postanowiłem go przeredagować i opublikować na Dwudziestolatku 🙂

Algorytm Google jest dynamiczny, niektórzy mówią, że tych zmian wprowadzanych jest nawet kilka każdego dnia. Nie jestem w stanie zweryfikować tej informacji, aczkolwiek wiem jedno: Google nie lubi pozycjonerów. Ba, generalnie jest przeciwne pozycjonowaniu – to w końcu nienaturalne wpływanie na pozycje strony w wyszukiwarce internetowej. Tak się jednak składa, że aby pozyskiwać ruch z SEO, czyli z wyszukiwarek, trzeba pozycjonować serwis, w tym przypadku blog.

Proces pozycjonowania strony internetowej nazwałbym wszelakimi działaniami marketingowymi, które mają na celu poprawić widoczność witryny www w wyszukiwarce internetowej. Istnieje kilka wyszukiwarek, aczkolwiek zdecydowana większość internautów korzysta z Google i to właśnie na niej powinniśmy się skupić.

Na samym początku należy sobie zadać pytanie, co chcę osiągnąć? Jakich efektów oczekuję? Od razu mówię, że nie da się z dnia na dzień zwiększyć ruchu na blogu z wyszukiwarek. No dobra, czasami trafiają się „takie perełki”, ale są to bardzo rzadkie przypadki. Ja przyjmuję założenie, że pozycjonowanie = czynność długoterminowa.

Postanowiłem, że całość pokażę na swoim przykładzie. Będzie to case, który mam nadzieję pozwoli Ci łatwiej zrozumieć wszystkie czynności, których się podjąłem.

Zanim jednak poznasz sposoby promocji bloga, przeczytaj poniższe zasady, do których powinieneś się zastosować:

  1. zadbaj o unikalną treść w publikacjach
  2. jeśli tworzysz artykuł np., o telefonie komórkowym iPhone, to zadbaj o to, aby marka/model telefonu pojawiła się kilka razy w treści; skoro użyłeś tego sformułowania aż kilka razy to Google uzna, że „coś jest na rzeczy” i być może warto podwyższyć jego pozycję w wyszukiwarce na dane słowo kluczowe (w tym przypadku „iPhone”) – tak to w skrócie działa.
  3. nie bój się linkować do innych blogów – wielu blogerów ogranicza „swoje podwórko seo” i nie linkuje do innych stron internetowych; nie ma to dużego znaczenia pod kątem seo, aczkolwiek czytelnicy zauważą tą cechę u Ciebie bardzo szybko.

Zostaw po sobie ślad w sieci

Jeśli jeszcze tego nie robisz to polecam zacząć pisać komentarze na innych blogach internetowych. Niekoniecznie to muszą być blogi spokrewnione tematyką, link to link. Na większości blogów możesz znaleźć formularz komentarzy, a w nim do wypełnienia: imię, adres e-mail oraz adres strony www. Zadbaj o to, aby umieścić tam prawidłowy odnośnik do Twojego bloga. Należy podpisywać się swoim imieniem, a nie np. frazą. Często „komentatorzy-spamerzy” myślą, że jak umieszczą interesującą ich frazę w polu „imię” i taki komentarz zostanie zatwierdzony to nagle się wybiją. Otóż nie…

Przykład dobrze podpisanego komentarza:

Poprawny komentarz na blogu

Osoby, które już nieco „liznęły” SEO wiedzą doskonale, że linki z komentarzy (na 70-80% blogów) są oznaczone jako „nofollow”. Teoretycznie robot Google nie podąża za takimi odnośnikami, aczkolwiek nie wiadomo jak to jest. Jedni twierdzą, że mimo wszystko zdobywają pozycje, a inni, że takie komentarze są bezwartościowe. Warto zaznaczyć w tym miejscu, że obecnie pozycjonowanie to już nie tylko spamowanie linkami w Internecie, ale przede wszystkim zaplanowane działanie marketingowe, które ma na celu ogólną promocję serwisu (w tym przypadku bloga). Wiem więc, że nawet jeśli odnośnik z komentarza zamieszczonego pod jakimś wpisem nie przyniesie efektu stricte z punktu widzenia seo, to z całą pewnością zwiększy ruch na Twoim blogu. Na mój blog wchodzi obecnie coraz więcej osób właśnie z komentarzy, które gdzieś zostawiłem.

Komentowanie blogów zawsze było popularne, więc jeśli rzeczywiście masz coś do powiedzenia pod jakąś publikacją, zrób to. Efekt murowany tak czy inaczej.

Agregatory blogów internetowych

Prowadzę blog o tematyce finansowej, więc mam o tyle łatwiej, że doskonale znam adresy agregatorów finansowych. Już mówię o co chodzi… Istnieją takie serwisy, które skupiają dziesiątki, a może i nawet setki blogów o podobnej tematyce i wyświetlają zawsze najnowszą publikację z każdego bloga.

Przykłady spisów blogów finansowych:

Istnieją także inne tematyki, które skupiają wiele blogów:

Jak widać, istnieje wiele ciekawych miejsc w sieci, w których można umieścić odnośnik do swojego bloga. Równie dobrze możesz znaleźć blogi typowo o sporcie, aranżacji wnętrz i nie tylko. Jak tylko istnieje taka możliwość, dodaj swój blog do listy. Potrafią one generować spory ruch (nawet +100 unikalnych użytkowników dziennie z jednego agregatora), a odnośniki są jak najbardziej naturalne, czyli pozytywnie wpływają na widoczność bloga w Google.

Katalogowanie bloga

Jeśli masz parę groszy pod ręką to możesz zainwestować we wpis w płatnym katalogu. Osobiście stosuję tą metodę i mogę powiedzieć, że mój blog chętniej pojawia się w wyszukiwarce. Uważam, że umiejętne katalogowanie bloga przyniesie efekty seo. Oczywiście, może się kiedyś zdarzyć tak, że katalogi zostaną oznaczone przez Google jako „złe” i będą wpływać negatywnie, aczkolwiek odpowiednia dywersyfikacja odnośników do bloga powinna załatwić sprawę. Generalnie podczas przeprowadzania marketingu internetowego nie należy trzymać się schematów. Najlepszy schemat to brak schematu 🙂

W sieci można trafić na specjalne listy płatnych katalogów, chociażby tu: http://www.cezzy.pl/50-najlepszych-katalogow-aktualizacja-1-12-2011/. Cezzy raz na jakiś czas aktualizuje listę katalogów, więc polecam śledzić Jego blog. Chodzi jednak o pokazanie przykładowych „miejscówek” tego pokroju. Pierwsze siedem pozycji z listy Cezzy’ego jest dla mnie dalej aktualna, więc śmiało można do nich dodać swój blog. Taki wpis często kosztuje od 2 do 15 złotych, więc jeśli nie masz budżetu na ten rodzaj marketingu to po prostu z niego nie korzystaj.

Bądź widoczny wszędzie!

Skoro posiadasz własny blog internetowy to z całą pewnością uwielbiasz pisać publikacje. Dlaczego nie wykorzystasz tej okazji i nie podejmiesz współpracy z innym blogerem? Mam tutaj na myśli wpisy gościnne na zaprzyjaźnionych blogach. Założę się, że część czytelników zaprzyjaźnionego blogera zainteresuje się bliżej tematem, który postarasz się poruszyć.

Wpisy gościnne są także świetną okazją do nawiązania nowych znajomości, które mogą w przyszłości zaowocować na różne sposoby. Wiele blogów „wybiło” się w ten sposób. Poznać drugiego blogera to jedna sprawa. Zaspokoić pod względem nowych treści jego czytelników to zupełnie co innego.

Gościnne publikacje to nie wszystko. Skoro znajdą się inne blogi o tematyce zbliżonej do Twojej to będzie podobnie z forami internetowymi. Postaraj się zadbać o widoczność także na nich. Zarejestruj się, uzupełnij profil i przyłącz do dyskusji. Wiele z nich pozwala uzupełnić sygnaturkę, która będzie się znajdowała pod każdym Twoim postem. Warto wykorzystać tą okazję i pozostawić w tym miejscu ślad po sobie w postaci odnośnika (nawet niekoniecznie musi być klikalny). Osobiście jeszcze do tej metody nie dotarłem z moim blogiem, aczkolwiek dla jednego z moich projektów internetowych testuję ten model marketingu i muszę Ci powiedzieć, że ma to sens.

Social media to podstawa 🙂

Większość blogów nie istniałaby bez profili społecznościowych. Polecam założenie dla każdego bloga profilu na Facebooku czy innym medium społecznościowym, w którym czujesz się dobrze. Ja preferuję fanpage na „fejsie”, aczkolwiek równie dobrze może to być Instagram, Twitter czy Flickr. Nie musisz się wypowiadać codziennie, aczkolwiek im więcej tym lepiej. Ja zainteresowałem się ostatnio Twitterem i Instagramem (jako ciekawostka podam, że widgety tych profili można wyświetlać na łamach swojego bloga – u siebie wdrożyłem Instagrama i estetycznie to wygląda). Nie bój się wspominać o swoim blogu w wypowiedziach. Pisz. Komentuj. Linkuj. Bądź aktywny w social media. Należy przy tym dbać także o swój wizerunek.

Pisanie bloga ma to do siebie, że budujemy wokół siebie wizerunek eksperta w jakiejś dziedzinie. Skoro Agnieszka pisze często i chętnie o pracy w domu to rzeczywiście musi mieć sporo doświadczenia w tym kierunku, więc można powiedzieć, że jest swego rodzaju ekspertem w tej dziedzinie. To tak samo, jak można powiedzieć o Michale Szafrańskim, że jest guru finansowym, bo daje czytelnikom jakąś wartość. Wartością może być porada, informacja czy nawet tabelka w excelu, która w jakikolwiek sposób pozwoli Ci wykonać jakąś czynność. Dzielenie się wiedzą na blogu jest bardzo ważne. Blog do pewnego momentu kojarzył się z „pamiętnikiem internetowym”. Obecnie zdefiniowałbym go jako źródło wartościowej wiedzy.

To by było na tyle jeśli chodzi o marketing internetowy bloga. Większość metod wykorzystuję we własnym zakresie. Zachęcam także do przeczytania artykułu Jak promować własnego bloga? autorstwa Magdy z bloga FinanseNaObcasach.info, który uzupełnia to, co napisałem wyżej 🙂 Z miłą chęcią odpowiem także na pytania odnośnie całego procesu. Prosiłbym Ciebie w takim razie o stosowny komentarz pod tą publikacją, a jeśli będę potrafił, rozwieję Twoje wątpliwości. Zdaję sobie sprawę z tego, że są to podstawy podstaw, aczkolwiek to z całą pewnością wystarczy do „rozbujania” bloga i zwiększenia liczby jego czytelników.

important-98442_150Zapraszam Ciebie do polubienia mojego fanpage (likebox znajdziesz w menu po prawej strony). Jeśli spodobał Ci się mój artykuł, kliknij przycisk lubię to – dostarcza mi to ogromnej motywacji do dalszego regularnego pisania bloga Dwudziestolatek.pl 🙂 Możesz się także odwdzięczyć i zapisać na mój newsletter – dzięki temu dostaniesz zawsze informacje o nowych publikacjach z mojej strony.

Komentarze do artykułu

  1. Myślisz, że katalogi mają jeszcze sens? Nie używałam ich od kilku dobrych miesięcy, bo strony dostawały po nich filtr… 🙂 Mimo że linki były różnicowane. No, ale anchory tez sprzedażowe.

    • Leon

      25 lipca 2014 o 09:24

      Hej Magdo,

      Jasne, że mają sens! Wyznaję jednak zasadę, że linki z katalogów nie powinny być inne niż nazwa domeny/marki + wariacje ze słowem „portal”, „serwis” itp. Fraz sprzedażowych nie ma sensu dodawać jako tytuł linku w katalogu 🙂

      Leon.

    • Dotychczas skorzystałam z kilku płatnych katalogów i efekt mnie zadowala 🙂 przy dodawaniu nieco się napociłam, bo opisy strony w każdym są unikatowe. Na pewno katalogi nie mają dziś takiego znaczenia, co kiedyś, jednak podpięcie bloga do kilku najmocniejszych katalogów zawsze stanowi jakieś urozmaicenie.

      • Leon

        25 lipca 2014 o 21:44

        Hej Dana,

        Polecam płatne katalogi – warto z nich korzystać, bo są efekty o ile się to robi umiejętnie czyli: tytuł wpisu to adres strony, a nie słowo kluczowe 😉 Pisałem już o tym w komentarzu (chyba w odpowiedzi do Magdy) 🙂

        Leon.

  2. Jak już wspominałeś o płatnych rozwiązaniach (katalogach) to ja jeszcze dodałbym od siebie Google Adwords. (Niektóre firmy dla zaczynających dają darmowy kupon 100,200,itp. złotych na reklamę w Adwords). Co nam to daje? Reklamę płatną za kliki + z tego co kiedyś zauważyłem u siebie na forum to gdy aktywna była kampania reklamowa pozycja w wyszukiwarce wzrosła i strona była nawet na 1 miejscu, a gdy kampania została zatrzymana z czasem pozycja spadała. (ponowne włączenie spowodowało wzrost pozycji, stąd odrzucam tezę, że te zmiany były spowodowane zmianami algorytmu)

    • Leon

      25 lipca 2014 o 09:29

      Cześć Paweł,

      Z Google Adwords nie korzystam, bo jest to dosyć droga sprawa 🙂
      Osobiście nie zauważyłem takich anomalii z pozycjami organicznymi przy włączonej kampanii, ale słyszałem w sieci o tym zjawisku.
      Dzięki za komentarz!

      Leon.

    • Cześć Leon,

      To jeśli jeszcze nie masz konta w Adwords, to polecam znaleźć firmę dającą darmowe kupony (np. Home.pl) jak będziesz kupował kolejną domenę, serwer, itp. i założyć tam konto. Za darmo dostaniesz kilkaset złotych na reklamę 🙂 a wydając delikatnie wystarczy na dłuższy czas.

      • Leon

        25 lipca 2014 o 10:01

        Hej Paweł,

        Jak już gdzieś pisałem, nie korzystam z usług firm-gigantów 😉 Dostaję coś „za darmo”, a potem płacę za to z nawiązką 🙂

  3. No w home byś dużo tej nawiązki zapłacił 😀

  4. Ja bym dodała, że na początku trzeba wybrać sobie jakąś jedną metodę promocji, sprawdzić czy działa, potem sprawdzić drugą, trzecią itd. Nie ma nic gorszego niż zaczynać wszystko po trochu i niczego nie skończyć 🙂

  5. Magda, Ja ostatnio jedną ze stron, dodaję do katalogów i precli i póki co bardzo duże podskoki w górę. Aż jestem w szoku, że tak podstawowe działanie podniosło sporo pozycji o kilka – kilkanaście oczek do góry.
    Leon wpis świetny, działaj tak dalej, dużo pomysłów widzę fajnych masz.

    • Leon

      25 lipca 2014 o 21:40

      Hej Tomek,

      Dzięki za miłe słowa. Co do precli to ja już z nich nie korzystam, są lepsze metody na pozycjonowanie 😉

      Leon.

  6. Hej Leon, ciekawy wpis, pozwól, że dorzucę swoje trzy grosze 🙂
    Myślę, że najważniejsze uwagi zamieściłeś na samym początku czyli wartościowa i oryginalna treść i pewna dbałość o umieszczanie słów kluczowych są najważniejsze. Linkowanie do innych miejsc nie pomaga bezpośrednio ale dzięki temu poznajesz innych właścicieli witryn a oni mogą pomóc już bardzo. Z tymi agregatami i katalogami bym uważał, być może warto z nich korzystać, ale jak piszesz wyłącznie z najlepszych. Chyba jednak nie 🙂 można niewiele zyskać a wiele stracić 🙂
    Adwords nie ma moim zdaniem wpływu na pozycję strony. Choć nie prowadziłem jak Paweł żadnych specjalnych ‚badań’ wydaje mi się, że była to przypadkowa zbieżność. Mam od czasu do czasu jakieś kampanię i nie widzę, żadnego związku. Nofollow to nofollow, taki link nie pomaga w pozycji strony ale może pomóc w zwiększeniu liczby odwiedzin i to odpowiednich odwiedzin, a przecież o to chodzi. Poza tym jest szansa, że osoby, którym pomagasz również zrobią coś dla Ciebie.
    Dzięki za wpis, z przyjemnością przeczytam kolejne odcinki i dowiem się jak ten projekt MFA się rozwija, pzdr.

    • Leon

      25 lipca 2014 o 21:43

      Cześć Paweł,

      Jak zawsze, ciekawy komentarz z Twojej strony. Wielkie dzięki! Agregatory blogów dają sporo ruchu – dzięki nim można zdobyć nowych czytelników.

      Co do tego, że można poznać ciekawych blogerów to się zgodzę – w końcu tak się poznaliśmy 🙂

      Leon.

  7. Fajne porady, od siebie mogę dodać jeszcze artykuły do przedruku. Co prawda słyszałem, że dzisiaj nie działają tak dobrze jak kiedyś, jednak mimo wszystko zdarzają się wejścia z nich. A poza bezpośrednimi wejściami jest to jest również link, który przyda się w pozycjonowaniu.

    • Leon

      25 lipca 2014 o 21:48

      Hej Libetias,

      Bardzo się cieszę, że artykuł przypadł Ci do gustu 🙂 Artykuły do przedruku nie działają jak kiedyś, dla mnie to temat przeszłość. Warto podczas zdobywania linków iść na jakość niżeli na ilość. Przekonałem się o tym wielokrotnie i zdania raczej prędko nie zmienię 🙂

      PS. Zapraszam do zapisania się na newsletter!

      Leon.

  8. Ciekawa notka i z pewnością temat rzeka.
    Co jest najważniejsze w prowadzeniu strony, moim zdaniem poświęcenie i pasja. To w dużej mierze gwarantuje, że marketing będzie potrzebny ale nie tak bardzo – każdy doceni wartościowe posty, treści i ponadczasowe przemyślenia na konkretny temat.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia

    • Leon

      28 lipca 2014 o 22:08

      Hej Zuzanna,

      Pozycjonowanie bloga to bardzo ciekawy temat, o którym można pisać w nieskończoność 🙂

      Poświęcenie jest bardzo ważne, bez niego nie osiągnie się sukcesu.
      Osobiście uważam, że wartościowe publikacje (na blogach, portalach) same zdobywają czytelników bez marketingu. Widzę tą zależność po kilku swoich projektach.

      Dzięki i wzajemnie!

      Leon.

  9. Chyba nie chodziło Ci o linkowanie ze swojego bloga na inne? No chyba ze to jest vic versa.
    Content to teraz na prawdę bardzo dużo.

    • Leon

      7 sierpnia 2014 o 20:56

      Hej Sarigato,

      Dokładnie to miałem na myśli. W dobie pingbacków, linkowanie do innych blogerów jest moim zdaniem bardzo ważne. I nie chodzi tutaj o względy czysto SEO, ale wizerunkowe 😉

      Leon.

  10. co oprócz komentowania na innych blogach można zrobić i social media ?

  11. Hej!
    Dziękuję za ten wpis. Przemyślę umieszczenie bloga w płatnym katalogu – czy kwota, którą podałeś (2-15zł) odpowiada za dzień/tydzień/miesiąc czy po prostu zazwyczaj płaci się ją jednorazowo?
    Pozdrawiam!

  12. Chyba nikt nie wspominał o mapach google, może bezpośrednio nie mają wpływu na pozycję, jednak przy niektórych frazach można znaleźć się wysoko w spisie firm/miejsc. Jest to dodatkowa forma z której zdecydowanie warto skorzystać.

    • Hej Grzegorz,

      W przypadku blogów, nie ma sensu pozycjonować się w mapkach, bo i po co? 🙂
      Mapki przydają się idealnie przy lokalnych słowach kluczowych.

      Leon.

  13. Nie mogłem edytować, ale chcę nadmienić że podstawą jest dobrze przygotowana witryna, przyjazne adresy, czas ładowania, opisy podstron, o tym nie należy zapominać.

  14. Hej Leon. Przydatny wpis. Dodałem swojego bloga do kilku agregatorów. Zobaczymy co przyniesie przyszłość. Pozdrawiam

  15. linkować należy wszystko po trochu 🙂 taka jest moja metoda.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Dodatkowo gwarantuję zero spamu.

*

Przeczytaj inne:
Jak oszczędzać pieniądze dla dziecka? Dokładne wyliczenia

Oszczędzanie na przyszłość dziecka jest bardzo ważne. Osobiście nie jestem jeszcze w takiej sytuacji, gdy muszę oszczędzać dla mojego potomka. Chciałbym jednak pokazać Ci wyliczenia, które pozwolą na godny start dla Twojego dziecka w wieku 18 lat. Cel jest bardzo prosty: z chwilą, gdy Twoja druga połowa zacznie być w...

Zamknij