Dwudziestolatek.pl

#Finanse #Przyszłość #Emerytura

Finansowy lifestyle w życiu codziennym

Mój plan na osiągnięcie niezależności finansowej w 24 lata

Z tematyką niezależności finansowej spotkałem się już kilka lat temu, kiedy to jeszcze nie miałem codziennej styczności z SEO. Było to w okresie, gdy uczęszczałem do liceum ogólnokształcącego. Kiedyś sobie powiedziałem, że będę chciał osiągnąć niezależność finansową w wieku maksymalnie 45 lat i będę dążył do tego stanu.

Ten artykuł pochodzi z cyklu „Być wolnym w wieku 45 lat”, który sukcesywnie realizuję od pewnego czasu. Pokazuję czytelnikom, że chcieć to móc. Pozostało mi maksymalnie 24 lata do osiągnięcia mojego celu na przyszłość.

  1. Bogactwo vs. niezależność finansowa
  2. X sposobów na emeryturę w wieku 45 lat
  3. Mój plan na osiągnięcie niezależności finansowej w 24 lata
  4. Jak spędzić przyjemnie wolny czas na emeryturze? X moich metod.

Zdaję sobie sprawę z tego, że z każdym dniem staję się starszy i czas ucieka… Chciałbym zadbać o swoją przyszłość jak najszybciej po to, aby życie na stare lata stało się piękniejsze. Jak już doskonale wiesz, niezależność finansową, czyli taki stan, w którym nie będę musiał już pracować, aby osiągać dochód, chcę osiągnąć maksymalnie mając lat 45. Wierzę mocno, że jest to realny cel, do którego warto dążyć.


Ten artykuł ma być drogowskazem dla mnie oraz dla innych osób, które chciałyby być wolne. Być wolnym, cokolwiek to znaczy.

Leon chce inwestować w mieszkania na wynajem

Nie ukrywam, że mam słabość do rynku nieruchomości 🙂 Od kilku miesięcy stale przeglądam oferty mieszkaniowe w Szczecinie po to, aby się nieco oswoić z tym tematem. Mój plan na osiągnięcie niezależności finansowej w 24 lata zakłada między innymi inwestowanie w nieruchomości na wynajem. Obserwuję kawalerki i mieszkania złożone z dwóch pokoi w Szczecinie i jestem przekonany, że dobrą ofertę można znaleźć już od 100.000 zł (kawalerka) czy 130.000 zł (2 pokoje).

Mieszkania w Szczecinie

Obrazek dzięki otodom.pl.

Przyznam się szczerze, że poniekąd inspiracją do napisania tego wpisu była publikacja Eugeniusza z bloga blofi.pl, w którym pochwalił się on, że w 3.5 roku odłożył na kawalerkę w Warszawie (ok. 185.000 zł). Pisał on o tym tutaj i tutaj. Nie ukrywam, że miałem bardzo podobny plan na przyszłość, ale z racji tego, że do Warszawy mam kilka godzin pociągiem, kupić kawalerkę chciałbym w Szczecinie.

Z inwestowaniem w nieruchomości spotkałem się także przy okazji podcastu na blogu JakOszczędzaćPieniądze.pl (pozdrawiam Michała Szafrańskiego), gdzie gościem podcastu był Mateusz Brejta – przedsiębiorca podnajmujący mieszkania na pokoje. Bardzo fajna sprawa – wspominałem o tym sposobie na biznes w tym wpisie. Mam także bliski kontakt z osobą, która posiada dwie kawalerki na wynajem w Szczecinie, więc temat poniekąd jest mi bliski. Docelowo chciałbym być kiedyś właścicielem nieruchomości mieszkaniowych, które będą generowały mi dochód każdego miesiąca.

Moim celem jest osiągnięcie dochodu z wynajmu na poziomie 200% tego, ile potrzebuję do życia. Jeśli potrafię samodzielnie (= bez pomocy rodziców) przeżyć za 2.000 zł miesięcznie, to celem będzie dochód 4.000 zł/msc. Nie mam więc teoretycznie stałej kwoty, którą chciałbym „wyciągać” z wynajmu mieszkań. Wiadomo – inflacja nie daje za wygraną… 🙂

Plan Leona – Krok #1

Na sam początek chcę kupić kawalerkę w Szczecinie, którą od razu wyremontuję oraz wynajmę. Chcę to zrobić w takim okresie, który jest przyjazny studentom (wrzesień), bo wtedy łatwiej jest wynająć mieszkania. Wynajem długoterminowy, niekoniecznie studentom. Koszt takiej kawalerki zaczyna się od 90.000 zł do 120.000 zł. Chciałbym trafić na ofertę do max 120.000 zł (kredyt na 100.000 zł + wkład własny 20.000 zł).

Wyliczenie raty kredytu mieszkaniowegoObrazek dzięki oferty.serfin.pl.

Takie mieszkanie bez problemu wynajmę za 650 zł + opłaty. Zakładam, że szeroko pojęte „media” to czynsz, woda, prąd, gaz, Internet. Czyli wyjdzie 900-1.000 zł za ~30m2 kawalerkę w Szczecinie. Rata kredytu to 464,25 zł (wyliczenia dla kwoty kredytu 100.000 zł, 30 lat). Dwieście złotych to kwota, z której pokryję podatek. W najlepszym przypadku zostanie kilkanaście/kilkadziesiąt złotych, które zostanie przeznaczone na „czarną godzinę”, czyli remonty lub pustostan.

Przewiduję „dokładanie” do mieszkania w przypadku, gdy będzie pustostan. Wtedy jednak wolałbym wychodzić delikatnie na minus, niżeli dokładać po kilkaset złotych miesięcznie.

Plan Leona – Krok #2

Kawalerka się pięknie spłaca, więc przyszła pora na zakup swojego drugiego „pierwszego” M. Osobiście mógłbym w tym miejscu kupić drugą kawalerkę, ale uwielbiam wszystko dywersyfikować, więc cel numer dwa: mieszkanie dwupokojowe, także w Szczecinie. To tam zamierzam mieszkać z dziewczyną i traktować to jako swój dom 🙂

Tutaj także wypadałoby mieć jakiś wkład własny, im większy tym lepiej – myślę, że 30.000 zł to odpowiednia kwota, która pozwoli nam na to, aby zakupić mieszkanie dla siebie przy niskiej racie kredytu. Parę groszy z wynajmu kawalerki będzie wpadało na konto kredytu za mieszkanie dwupokojowe, więc odciąży to nieco mój portfel.

Wychodzę z założenia, że jeśli będę w przyszłości zmuszony przeprowadzać się do innego kraju czy miasta lub po prostu zmienię plany, to będę mógł:

  1. sprzedać mieszkania i spłacić kredyty
  2. wynająć mieszkania

Plan Leona – Krok #3

Po kilku latach powtarzać krok pierwszy, ale w miarę możliwości finansowych, zmieniać rodzaj mieszkań i inwestować w nieruchomości mieszkaniowe w innych miastach. Kto wie, być może trafi się świetna okazja na mieszkanie trzypokojowe do remontu? Wiadomo, że wtedy mój przychód zwiększyłby się w sposób znaczący. Inną opcją jest także wynajem mieszkania na pokoje.

Plan Leona – Krok #4

Być wolnym. Cieszyć się życiem. Zwiedzić świat. Pozwalać sobie na wiele.


Gdybym miał teraz żyć samodzielnie, potrzebowałbym 3 własnościowe kawalerki na wynajem (650×3=~2.000 zł miesięcznie).

Cel zakłada osiągnięcie niezależności finansowej w 24 lata, choć nie ukrywam, że chciałbym go zrealizować w możliwie jak najkrótszym okresie czasowym. Nie łudzę się jednak, że będzie to już za 4 czy 5 lat 🙂 Wydaje mi się, że mieszkania na wynajem to dosyć dobry temat jeśli chodzi o stabilne dochody. By nie było, że jestem zbyt leniwy, zamierzam na boku rozwijać swój biznes, który jest moim hobby. Niekoniecznie to będzie SEO – nie wiem, co będę robił za 10 lat. Wiem tylko jedno – jestem osobą ambitną, która ma wiele pomysłów czekających na realizację. Kilka razy miałem już „przyjemność” widzieć, jak moje idee realizowane są przez zagraniczne budżety. Ale wtedy się plułem w brodę… Jeśli więc jesteś święcie przekonany o tym, że jakiś pomysł jest strzałem w dziesiątkę to zacznij go realizować! Nie czekaj do poniedziałku. Rozpocznij prace nad nim w sobotę… Nauczyłem się tego i życzę Ci, abyś nigdy nie musiał potem denerwować się z powodu własnego lenistwa.

Podsumowanie

  1. Kawalerka
  2. Mieszkanie dwupokojowe (dla siebie)
  3. Powtarzaj punkt 1
  4. Rozwijaj własny biznes i swoje pasje
  5. Bądź wolny

Chciałbym także zaznaczyć, że mój sposób na osiągnięcie niezależności finansowej może się zmieniać. Ja dorastam, zaczynam uczyć się nowych metod biznesowych i być może kiedyś trafię na znacznie lepszy sposób umożliwiający mi przejście na emeryturę w wieku 45 lat.

Jeśli masz inne pomysły na osiągnięcie niezależności finansowej to zapraszam Ciebie do dzielenia się takimi notatkami (o ile masz ochotę) za pośrednictwem komentarzy na blogu. Niech Dwudziestolatek.pl będzie bogatszy o Twoją opinię. Tymczasem ja zapraszam już teraz na kolejny wpis z cyklu „Wyzwanie AdSense”, który będzie miał swoją premierę w piątek. Postanowiłem nieco zmienić taktykę oraz pokazać Wam dokładnie, co będę robił ze swoją stroną MFA, aby ją wypromować – innymi słowy „Pozycjonowanie strony Made For AdSense krok-po-kroku”. Więcej informacji już wkrótce… Mam nadzieję, że ten artykuł Ci się przyda i skorzystasz z moich rad.

Jak zawsze, zachęcam Ciebie do polubienia mojego bloga na Facebooku (box znajdziesz po prawej stronie w panelu bocznym) oraz zapisywania się na newsletter, dzięki któremu będziesz otrzymywał za każdym razem powiadomienie o nowym wpisie ode mnie (zero spamu!).

important-98442_150Zapraszam Ciebie do polubienia mojego fanpage (likebox znajdziesz w menu po prawej strony). Jeśli spodobał Ci się mój artykuł, kliknij przycisk lubię to – dostarcza mi to ogromnej motywacji do dalszego regularnego pisania bloga Dwudziestolatek.pl 🙂 Możesz się także odwdzięczyć i zapisać na mój newsletter – dzięki temu dostaniesz zawsze informacje o nowych publikacjach z mojej strony.

Komentarze do artykułu

  1. Witaj Leon 🙂

    Jak przeczytałem tytuł wpisu to się załamałem, bo myślałem, że traktuje o tym o czym mój, który aktualnie kończę pisać. Ale na szczęście tak nie jest 🙂

    A co do tematu wpisu to sprowokował mnie do sprawdzenia cen nieruchomości i opłacalności takiej inwestycji w mojej okolicy 🙂 Uwzględniałeś w swoich obliczeniach zysków z wynajmu koszty remontów, itp., bo nie zawsze trafisz na „kulturalnych” wynajmujących?

    • Leon

      11 sierpnia 2014 o 09:52

      Cześć Paweł,

      Jestem ciekaw, co chcesz przygotować swoim czytelnikom.. 🙂

      W obliczeniach nie uwzględniłem kosztów remontów – ale liczę, że 20.000 zł dodatkowo per każde mieszkanie muszę mieć w gotówce na tego typu wydatki jako zabezpieczenie. Z każdego mieszkania powinno zostawać kilkadziesiąt złotych i to właśnie ta kwota będzie dodatkowo zasilała budżet remontowy (zakładam potrącanie z każdej raty za wynajem 50 zł).

      Leon.

    • Na „niekulturalnych” wynajmujących dobre zabezpiecznie to kaucja, która nie będzie zwrotna jeśli mieszkanie zostanie naruszone 😉 A i wydaje mi się, że ludzie wtedy bardziej szanują, bo wiedzą, że mogą coś stracić. Pozdrawiam Ł.

      • Leon

        11 sierpnia 2014 o 20:27

        Hej Łukasz,

        Trafne spostrzeżenie – z całą pewnością będę brał kaucje od wynajmujących. Zawsze to jakieś zabezpieczenie.

        Leon.

  2. blofi.pl - blog finansowy

    11 sierpnia 2014 o 09:27

    Nie pozostaje nic innego, tylko życzyć powodzenia 🙂

  3. Trzymam kciuki za powodzenie planu. Mam znajomych, którzy właśnie w ten sposób zarabiają – póki co mają trzy mieszkania na wynajem i zarabiają chyba głównie na spłaty kredytów i kolejne remonty, ale skoro kupują kolejne – to musi się opłacać 😉

    Przy okazji – ceny mieszkań w Szczecinie znacznie lepsze niż w Łodzi, u nas 2 pokoje kupisz za ok. 160-180 tysięcy.

    • Leon

      11 sierpnia 2014 o 11:15

      Hej Agnieszko,

      Dzięki za miłe słowa! Fakt, że przez pierwsze lata będzie następowała spłata kredytu, aczkolwiek jest to dla mnie inwestycja długoterminowa 🙂 Więc kiedyś mieszkanie będzie moje (własnościowe).

      Szczecin jest akurat bardzo tanim, więc o tyle dobrze dla mnie 🙂

      Pozdrawiam,
      Leon.

  4. Dałeś mi trochę do myślenia. Czy przypadkiem zamiast nadpłacania nie powinienem zbierać na kolejne mieszkanie.

    Na razie mamy jednak inne zmartwienia na głowie.

    Nie wiem czy w obliczeniach uwzględniłeś sprawy podatkowe obniżające należny podatek. Bo jak rozumiem założysz do tego.celu działalność gospodarczą?

    • Leon

      11 sierpnia 2014 o 12:51

      Cześć Darku,

      Nie wiem dokładnie w jakiej sytuacji finansowej jesteś, ale ja bym zbierał wkład własny na kolejne mieszkanie.

      Nie brałem tego pod uwagę, ale doskonale wiem, że są triki na niższy podatek dochodowy od wynajmu. Działalność gospodarczą posiadam, więc z tym nie ma problemu najmniejszego. Nie pisałem bliżej o podatkach, ponieważ nie zagłębiałem się w ten temat bliżej – jeśli dojdzie do kupna mieszkania to z całą pewnością bardzo dokładne wyliczenia się pojawią na blogu! 🙂

      Trzymaj się (czytałem ostatnie podsumowanie) Darku,
      Leon.

  5. Pozostaje jeden spory problem jak na tak młodą osobę, a o tym nie wspominasz. Chodzi o odpowiednią zdolność kredytową, zwłaszcza już biorąc ten drugi kredyt. Jak to planujesz rozwiązać?

    • Leon

      11 sierpnia 2014 o 13:39

      Cześć Grzegorz,

      Wielkie dzięki za komentarz! Zdolność kredytową na drugie mieszkanie planuję podnieść wyższymi zarobkami, o które obecnie walczę. Dodatkowo, wynajem kawalerki (pierwszego mieszkania) będzie legalnie rozwiązany, więc będę miał podkładkę pod to, że z pierwszym kredytem sobie bardzo dobrze radzę i bank powinien mi zaufać po raz drugi. Wtedy teoretycznie powinienem wyjść „na zero” jeśli chodzi o zobowiązania, więc moja zdolność idzie w górę – jeśli się mylę to proszę o poprawienie mnie. 🙂

      PS. W przyszłości nie wykluczam wpisu na temat budowania własnej zdolności kredytowej. 🙂

      Leon.

  6. Leon, podstawowe pytanie – masz na to zdolność kredytową? 🙂 Z tego, co pamiętam, to ledwo przekroczyłeś dwudziestkę. I nawet, jak będziesz miał zdolność na tę pierwszą kawalerkę, to czy uważasz, że bank da Ci chętnie kredyt na drugie mieszkanie? Tzn nic nie zarzucam, po prostu jestem ciekawa.

    • Leon

      11 sierpnia 2014 o 13:36

      Hej Magdo,

      Bardzo fajnie, że poruszyłaś kwestię zdolności kredytowej 🙂 Dokładnie, mam 21 lat. Mieszkanie zamierzam wziąć na kredyt w ciągu najbliższych 2-3 lat, więc do tego czasu zdążę sobie zbudować odpowiednią kartotekę w BIKu 🙂 Od dłuższego czasu posiadam kartę kredytową, którą sumiennie spłacam. Dodatkowo, raz na jakiś czas kupuję produkty na raty w sklepach typu Media Markt. Myślę, że jest to solidna podstawa do rozmów z bankiem na temat kredytu mieszkaniowego.

      Leon.

  7. Powodzenia w realizacji planu i gratuluję tak długoterminowego spojrzenia w przyszłość 😀
    Jeżeli chodzi o inwestowanie w nieruchomości to moją uwagę przykuła kiedyś seria prezentacji na ten temat na blogu Rozwojowiec.pl. Zaczęła się ona pod koniec listopada 2013 roku (w chwili obecnej znajduje się na 3 stronie tego bloga – jeżeli byłbyś nią zainteresowany).

    Seria fajnie prezentuje kilka aspektów związanych z wynajmowaniem nieruchomości. O ile dobrze pamiętam, to jest tam między innymi pokazane jak zabezpieczyć się przed „niezbyt porządkowymi” ludźmi, tymi którzy nie chcą płacić oraz jak uniknąć przestoju gdy nikt nie chce wynająć mieszkania. Jest tam też omówione inne podejście do wkładu własnego, więc wydaje mi się, że warto byś się nią zainteresował 😉

    Jeżeli nie masz nic przeciw publikacji linku, to tutaj znajdziesz pierwszą prezentację:
    http://www.rozwojowiec.pl/2237/inwestowanie-w-nieruchomosci/

    • Leon

      11 sierpnia 2014 o 13:41

      Cześć Libetias,

      Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa. Patrzę w przyszłość i tego nie ukrywam przed nikim 🙂

      O ile mnie pamięć nie myli, to spotkałem się z tym blogiem jakiś czas temu. Autor publikuje ciekawy content!
      Oczywiście, że nie mam nic przeciwko pozostawiania odnośników do innych blogów/stron 🙂

      Leon.

  8. Bardzo dobry biznesplan. I ambitny.
    Trudno jest oczywiście wszystko dokładnie przeliczyć i skosztorysować.
    Bardzo bym uważał na zmienność kursów walut ( EUR i CHF) przy kredytach.
    Trzymam kciuki!

    • Leon

      11 sierpnia 2014 o 14:08

      Hej,

      Dzięki za miłe słowa! Kredyt zamierzam wziąćw PLN.

      PS. Następnym razem podpisuj się proszę imieniem i nazwiskiem lub pseudonimem 🙂

      Leon.

  9. Szczerze mówiąc to wątpię, aby z 3 czy nawet 4 mieszkań (2 pokojowych) dało się wyciągać 4000 zł na czysto. Ale nawet jak to będzie 2000 zł to nie byłoby źle zwłaszcza jakby jeszcze do tego miała dojść praca na etacie. Z tym, że to nie byłaby już niezależność finansowa. Pozostaje Ci jednak życzyć powodzenia w realizacji planu.

    • Leon

      11 sierpnia 2014 o 20:30

      Cześć Andrzej,

      Również uważam, że z takiej ilości mieszkań nie da się wyciągnąć na czysto 4.000 złotych, dlatego chciałbym w miarę sukcesywnie dokupywać kolejne mieszkania. Niemniej jednak 2.000 złotych + etat to już całkiem fajne pieniądze, prawda? 🙂

      Wielkie dzięki za miłe słowa!

      Pozdrawiam,
      Leon.

  10. Brakuje mi u Ciebie Leon wielopoziomowego odpowiadania na komentarze. Chciałam odpowiedzieć na Twoją odpowiedź i już nie mogę 🙁 Jest szansa na zmianę? 🙂

  11. ja myślałem też o czymś takim i chciałem skorzystać z MDM i zastanawiałem się właśnie po ilu latach miał bym mieszkanie na własność żeby rata była taka że lokatorzy musieli by spłacać za mnie raty.

    • Leon

      12 sierpnia 2014 o 20:35

      Cześć Jaro,

      Jeśli chodzi o Program „Mieszkanie dla młodych” to nie zagłębiałem się w jego szczegóły, ale z tego co wiem, to przez pewien czas nie można go wynajmować (jeśli mówię źle to proszę mnie poprawić), a dla mnie osobiście jest to negatywny czynnik.

      Leon.

  12. A czy długoterminowo przywidziałeś jakieś turbulencje? Niż demograficzny, coraz wiecej mieszkań, emigracja rodaków? Moim zdaniem, obym się mylił, popyt na mieszkania spadnie w długim terminie.

    • Leon

      12 sierpnia 2014 o 20:37

      Hej MateuszW,

      Aż tak dużo Polaków nie wyjedzie – nie ma na to opcji 🙂
      Uważam, że popyt nie spadnie, bo w mojej ocenie coraz więcej osób woli wynajmować mieszkania niżeli je kupować na kredyt – mobilność.

      Dodatkowo myślę, że studentów także nie zabraknie, więc inwestowanie w nieruchomości mieszkalne na wynajem blisko uczelni będzie zawsze w cenie.

      Dzięki za ciekawe pytanie! 🙂
      Leon.

  13. Myślę, że Twój plan zmieni się na przestrzeni tych 24 lat wiele razy ale to co najważniejsze to fakt, że w ogóle w tak młodym wieku zastanawiasz się nad tymi sprawami i w ogóle masz jakikolwiek plan. To rozgraniczenie między bogactwem i niezależnością finansową też mi się podoba. Powodzenia Leonie, trzymam kciuku za realizację tego i innych planów 🙂

    • Leon

      12 sierpnia 2014 o 20:39

      Witam Cię serdecznie Pawle!

      Jasne – z całą pewnością będę zmieniał moje plany w całym okresie czasowym. Jak już niejednokrotnie wspominałem, nie chciałbym się „obudzić z ręką w nocniku” za kilkanaście lat i powiedzieć, że czegoś nie zrobiłem w tym kierunku. Plan mam. Chęci także. Jeśli finanse i banki pomogą to nie widzę przeszkód, aby plan sukcesywnie realizować 🙂

      Wielkie dzięki, Tobie również życzę wszystkiego dobrego!

      Leon.

  14. Przyznam, ze plan jest interesujący – ciekawe jak będzie z realizacją 🙂 Zgadzam się z poprzednikiem, plan może się zmienić – ważne jednak, byś starał się go zrealizować:)

    • Leon

      13 sierpnia 2014 o 15:46

      Cześć,

      Plan jest bardzo ciekawy i liczę na to, że będę go sukcesywnie realizował z pozytywnym skutkiem. Dopuszczam mniejsze lub większe zmiany w planach do osiągnięcia niezależności finansowej (lub jak to określa Blofi.pl – plan do wolności [podoba mi się ta nazwa!]).

      PS. Następnym razem podpisz się imieniem i nazwiskiem lub pseudonimem, Dwudziestolatek.pl to nie zaplecze SEO 🙂

      Pozdrawiam,
      Leon.

  15. Wszystko fajnie 🙂 Tylko ile trzeba zarabiać, ile młdoy człowiek musi zarabiać aby w tak krotkim okresie czasu dostać drugi, czy też kolejny kredyt hipoteczny? Obawiam się że możesz nie mieć zdolności 🙁 Sama zainwestowałam w ten sposób i fajnie to funkcjonuje – póki co zarabiam na wynajmie kawalerki, jednak o kolejnej nieruchomości mogę pomarzyć, ponieważ nie mam już zdolnosci kredytowej…

    • Leon

      21 sierpnia 2014 o 17:38

      Hej Pe,

      Aby dostać kredyt na 110.000 zł trzeba wykazywać dochód rzędu 1.300 zł netto. To chyba niewiele. Poza tym, jeśli masz już jedną kawalerkę czy jakąkolwiek nieruchomość, którą wzięłaś na kredyt i wynajmujesz ją legalnie, to tak na prawdę Twoja zdolność finansowa się podnosi lub inaczej – wychodzi „na zero”.

      Leon.

  16. Mam podobny plan co do wynajem mieszkań, z tym że ja myślałem o potraktowaniu tego jako pasywny dochód, a nie jako główny dochód 🙂 Rozmawiałem nawet w tym tygodniu z właścicielką mieszkania które ja wynajmuję i z tego co mówiła, jest bardzo zadowolona z inwestycji. Kupiła mieszkania typowo pod wynajem, którego głównym celem jest zarabianie samo na siebie (spłata kredytu). Z tego co mówiła przez ostatni rok mieszkanie zarobiło na remont łazienki + spłaty kredytu, więc bardzo fajnie to wygląda. Choć przy wynajem mieszkań należy brać pod uwagę wiele kosztów, wiem bo sam jako student jestem najemcą 🙂 Wg mnie najważniejszą kwestią jest miejsce. Wtedy ani niż demograficzny, ani mniejsza liczba studentów nie będzie problemem.
    Pozdrawiam
    B.

    • Leon

      22 sierpnia 2014 o 20:57

      Hej Marcinie,

      Moim celem jest zbudowanie poniekąd pasywnego dochodu z wynajmu mieszkań, aby stanowiły one fajne zabezpieczenie finansowe dla mnie. Dodatkowo chce rozwijać własne projekty po godzinach i czerpać z nich zyski. Mieszkania na wynajem to fajna sprawa.

      Leon.

  17. Witam z tym kupnem kawalerki na kredyt i dochodu za wynajem mieszkania aby nastepnie kupić 2 mieszkanie jest dobrym pomysłem do chwili z płaty kredytów
    Jest ALE – brać kredyt na 30 lat stajesz sie niewolnikiem banku – po drugie kłopoty z najemcami itp.
    Lepszym pomysłem nie jest uzbierać kapitał w cenie kawalerki około 150 tyś i zainwestować w obligacje korporacyjne średni na dziś jest 9% i brać odsetki co kwartał i myśleć tylko o powiekszaniu kaptału i jego dywersyfikacji – mamy wiekszy spokój jak wiekszy niepokoj przy wynajmnie
    Ja co prawda stać mnie na dwie kawalerki ale wolę te 400 tyś inwestować w obligacje korporacyjne i cieszyć sie kuponem odsetkowym

    • Leon

      23 sierpnia 2014 o 14:39

      Hej Stan,

      Cieszę się, że postanowiłeś zostawić po sobie ślad w postaci komentarza. Doceniam to.
      To fakt, przez 30 lat jestem związany z bankiem. Dlatego też plan zawiera między innymi dopłaty do spłaty pożyczonego kapitału w miarę możliwości. Jednorazowa spłata 10.000 zł kapitału już znacząco odciąża mnie pod kątem odsetek.

      Inwestowaniem w obligacje korporacyjne nie interesowałem się nigdy, ale będę musiał je wziąć pod lupę 🙂

      Dzięki raz jeszcze!

      Leon.

      • Witaj Leon – dzieki ze docenileś mój pomysł na obligacje korporacyjne jako alternatywa do niezaleznosci finansowej – ale tak myśle ze z jedną kawarelką do wynajęcia mozna dać sobie radę tak samo z obligacjami pogodzić te dwa aktywa inwestycyjne – podaje link http://obligacje.pl/

      • Leon

        24 sierpnia 2014 o 16:16

        Hej Stan,

        Też mi się tak wydaje. Zapoznam się z tym tematem 😉

        Dzięki!
        Leon.

      • Jeszcze jedno żeby inwestować w obligaje korporacyjne trzeba dokładnie dobrać emitenta tychże obligacji – bo są emisje prywatne i publiczne – kazda emisja obligacji posiada różne parametry emisji – ja mogę zdradzić ze mam u siebie dwie firmy windykacyjne oraz jedną ubezpieczeniową wszystkie na 9% w skali roku – nie wiem czy przy najmnie mieszkania jaki % wyciągnie-?

      • Leon

        24 sierpnia 2014 o 16:17

        Jeśli chodzi o wynajem mieszkania to średni zwrot roczny to 6-8 procent. Czyli nie jest tak źle.

  18. Z tego wynika ze zwrot z wynajmu mieszkania i obligacji korporacyjnych jest porownywalny do obu aktywów – stały dochód zapewniony i zeby zostać rienterem trzeba umiejetnie dobrać aktywa najlepiej oba – pozdrawiam

  19. Leon, radzilbym spojrzec na kwestie kredytu i cen nieruchomosci a szczegolnie mieszkan w kontekscie cykli koniunkturalnych i demografii w Polsce. Polecam blog wdomachzbetonu.blogspot.com a wszczegolnosci wpis: http://wdomachzbetonu.blogspot.be/2014/06/kiedy-nadejdzie-ten-moment.html
    Wg teorii cykli koniunkturalnych-istnieje prawdopodobienstwo jeszcze 1 kryzysu finansowego pod koniec biezacej 10-latki. Z takim zalozeniem-mieszkanie bedziemy kupowac dopiero w okolicy 2020 roku przy WYSOKICH STOPACH PROCENTOWYCH ! Te spadajac w pozniejszym czasie dadza nam lepsza perspektywe splaty kredytu. Wielu kredytobiorcow bedzie wylicytowanych przez banki (przy wysokich stopach, dajac nam okazje do kupna). Niestety. Obecnie przy niskich stopach procentowych i wcale nie niskich cenach mieszkan (optymalna cena m2 to srednia pensja netto w regionie dla rynku wtornego) i fatalnej demografii -ceny beda spadac.

    • Leon

      25 sierpnia 2014 o 16:57

      Hej Marek,

      Bardzo Ci dziękuję za długi komentarz. Zapoznałem się z informacjami, które podesłałeś w linku i faktycznie, to może mieć sens. Będę musiał się temu bliżej przyjrzeć, bo temat jest ciekawy i trochę może być w tym racji.

      Leon.

      • Oczywiście nie da się przewidzieć przyszłości. Można tworzyć modele prognostyczne. Poczytaj o cyklach koniunkturalnych a w szczególności o zimie Kondratiewa. Przy niskich stopach %, ludzie chętnie naciągają się na reklamę taniego kredytu. W roku 2006-2008 mieli podsunięty instrument pochodny w postaci kredytu walutowego, który w 2008 przyprawił wielu o zawał serca.
        Artykuł który Ci podsunąłem zawiera strukturę wiekową w Polsce na przestrzeni lat. Ubywać będzie powoli młodszego pokolenia. Co to oznacza dla gospodarki mieszkaniowej to możemy się domyślać. Niskie stopy procentowe wiecznie trwać nie będą. Powodzenia w inwestycjach!

      • Leon

        26 sierpnia 2014 o 08:45

        Cześć Marku,

        To fakt – nie da się przewidzieć przyszłości. Jeśli rzeczywiście będzie tak, że będzie nieopłacalne kupowanie mieszkania na wynajem (choć wątpię w to, bo wydaje mi się, że ludzie będą sobie cenili mobilność i zaczną wtedy wynajmować znacznie więcej mieszkań niż obecnie), to zmienię swój plan. Póki co, trzymam się go i zobaczymy co czas pokaże 🙂

        Artykuł bardzo ciekawy i długi – dodatkowo merytoryczne są komentarze, które też dają jakiś inny punkt widzenia 🙂

        Wielkie dzięki i również życzę Ci wszystkiego dobrego.

        PS. Zachęcam Ciebie do zapisania się na newsletter z powiadomieniami o nowych wpisach (formularz znajdziesz w panelu bocznym) 🙂

        Leon.

  20. Plan bardzo dobry. Sam myślałem o tym bardzo wiele. Z przyczyn finansowych i tego że nie pracuje to tylko myślałem o tym sposobie zarobku, budowania dochodu pasywnego. Nawet mam jedno mieszkanie na oku, stan fatalny, beznadziejne rozmieszczenie pokoji, praktycznie całość do remontu, ale co za tym idzie strasznie tania. Mam wiele czasu, wiele razy pomagałem przy remoncie, więc mógłbym sporo zrobić sam. Ale póki co mam czyste wyliczenia.
    Trochę się rozpisałem, chciałem napisać, że na dzień dzisiejszy uważam że nieruchomości, grunty to najlepsza inwestycja. Może to się zmieni, ceny spadną, ale zawsze masz mieszkanie, które możesz sprzedać. Tak samo obligacje też mogą za x lat przynieść 3 % zysku a nie 9%.
    Uważam, że należy szukać różnych metod zarobku, na tych najbardziej dochodowych poświęcić najwięcej czasu, ale jednocześnie dywersyfikować wszystkie inwestycje 🙂

    • Leon

      30 sierpnia 2014 o 01:53

      Cześć Tomek,

      Wychodzę z założenia, że na wszystko przyjdzie jeszcze czas! Zdążysz się napracować i osiągnąć bardzo wiele. Grunt to odpowiednie nastawienie i zdobywanie wiedzy.

      Życzę Ci, abyś znalazł swoją ścieżkę w życiu i zaczął się nią kierować do celu!

      Leon.

      • Dziękuję. Ciągle staram się szukać i drogi i inspiracji. Z pewnością o rezultatach się dowiesz 🙂

      • Leon

        1 września 2014 o 08:41

        Hej Tomek,

        Szukaj, kiedyś znajdziesz 🙂
        Będę w takim razie oczekiwał na wiadomość od Ciebie.

        Leon.

  21. Cześć Leon

    Masz bardzo podobny plan do mojego i jesteśmy w podobnym wieku 😉 Ja już kupiłem dwie dziury w ziemi na których powstaną kawalerki we Wrocławiu w bardzo dobrej lokalizacji. Myślę, że realnie do 30 będę miał 4-5 mieszkań kupionych z 20-30% wkładem własnym.

    Mój kolega którego możesz kojarzyć z bloga http://www.zukiewicz.com w ten sposób doszedł do posiadania kilkunastu nieruchomości w bardzo krótkim czasie (kilkanaście lat). I cały czas się rozpędza będąc dla mnie również motywacją 🙂

    Wydaje mi się, że najważniejsze to oszczędzanie, żeby mieć duży wkład własny, a jak dobrze poszukasz to w Szczecinie znajdziesz kawalerkę za 90 tyś, a to będzie bardzo dobry początek.

    Mój plan zakłada, że po skończeniu 35 lat kolejne mieszkania będę kupował już tylko za gotówkę, ale jak to wyjdzie zobaczymy.

    Czytając Twojego bloga widzę, że masz fajne nastawienie i z pewnością jeśli nie zabraknie Ci determinacji to osiągniesz swój cel z nawiązką.

    Gdybyś kiedyś był we Wrocławiu i chciał pogadać o mieszkaniach na wynajem to zapraszam i choć ja specem nie jestem to pewnie Damian (www.zukiewicz.com) będzie mógł naprawdę dużo Ci opowiedzieć, a wiem że jestem meeega otwarty na ludzi z otwartym umysłem..

    Zapraszam Cię również na mojego bloga, który będę powoli rozwijał pisząc nieco bardziej technicznie o nieruchomościach bo moja praca też się nieco z tym wiąże.

    • Leon

      30 sierpnia 2014 o 17:29

      Witaj Grzegorz,

      Bardzo się cieszę, że postanowiłeś skomentować mój mini plan na przyszłość 🙂 Mam dopiero 21 lat, ale głowę pełną pomysłów i staram się wybrać drogę, którą chcę realizować przez najbliższe 15-20 lat. Wydaje mi się, że nieruchomości to ciekawy sposób na automatyzację biznesu. Dodatkowo oprócz tego chciałbym realizować się w e-biznesie (niekoniecznie SEO), w którym działam obecnie.

      Twój plan także jest interesujący. Myślę, że do trzydziestki zrealizujesz swój plan. Damiana kojarzę i od czasu do czasu śledzę Jego blog. W Szczecinie kawalerka za 90.000 zł jest jak najbardziej realna – kawalerki w Szczecinie są dosyć tanie.

      Życzę Ci tego, abyś zrealizował jak najszybciej swój plan i zaczął cieszyć się wspaniałym życiem. Wszystko jest możliwe – wystarczy chcieć i realizować plan.

      Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa – doceniam to. Jednocześnie liczę na to, że ten komentarz nie będzie Twoim jedynym na moim blogu 🙂

      Gdy będzie okazja – skorzystam na pewno! 🙂

      Twój blog dodałem do listy to-do, aby go przejrzeć.

      Wszystkiego dobrego,
      Leon.

  22. Witaj Leon. Fajnie, że zaczynasz w tak młodym wieku budować swój portel, ale mam kilka wątpliwości.
    *Piszesz:
    „Wtedy teoretycznie powinienem wyjść „na zero” jeśli chodzi o zobowiązania, więc moja zdolność idzie w górę” -niestety Leon, nie wyjdziesz na zero. Bank do zdolności kredytowej przeliczy tylko połowę zysku z wynajmu. Proponuję zacząć od rozmowy z doradcą kredytowym.
    *lub:
    „Aby dostać kredyt na 110.000 zł trzeba wykazywać dochód rzędu 1.300” – chyba nie tak łatwo dostaje się kredyt, przynajmniej nie na normalnych warunkach. Do raty dojdzie ubezpieczenie niskiego wkładu. Teraz mamy historycznie niskie stopy procentowe, ale w 2008 osiągneły 6%, a to nie taka odlegla historia.

    • Leon

      30 sierpnia 2014 o 17:47

      Witaj Krzysztof,

      Widzisz… Napisałem teoretycznie, bo nie byłem tego pewien. W którymś z komentarzy już pisałem o tym, że nie jestem w stu procentach pewny tej informacji. Dziękuję Ci, że naprostowałeś moje myślenie 🙂

      Co do tego kredytu na 110.000 zł i dochodów 1.300 zł to tak wstępnie powiedział mi doradca kredytowy, z którym miałem przyjemność rozmawiać. Było to jakoś na początku tego roku.

      Dziękuję za konstruktywny komentarz Krzysztofie 🙂

      Pozdrawiam serdecznie,
      Leon.

  23. 1300 dochodu, ale chyba po odjęciu wszystkich twoich kosztów utrzymania (samochodu jedzenia). Proponuję jednk udać się do najbliższego banku i zapytać o zdolność kredytową. Dużo rzeczy się na nia składa jak np. rodzaj umowy o pracę, czy wysokość debetu na karcie. Możesz przekonać się przy okazji, że różne banki daja różne warunki tak jak różni doradcy polecają często różne banki.

    • Leon

      31 sierpnia 2014 o 20:49

      Hej Krzysztof,

      Zapewne masz rację. Będę musiał się wkrótce udać do doradcy i poznać bliższe szczegóły.
      Dzięki!

      Leon.

      • W Twoim przypadku Leon wchodzi w grę również to, że należysz do grupy podwyższonego ryzyka ze względu na wieku. Analityk banku ostrożniej podchodzi do wniosków kredytowych osób poniżej 24 lat, ale zawsze warto wybrać się i porozmawiać z doradcą banku.

        Warto abyś wykorzystał ten czas na zbieranie solidnego wkładu własnego.

      • Leon

        31 sierpnia 2014 o 21:38

        Cześć Grzesiek,

        Domyślam się, że bank mnie potraktuje zupełnie inaczej jak pozna moją datę urodzenia.. 🙂
        Co do zbierania wkładu własnego to pieniądze są zbierane na ten cel. Im większy tym lepszy dla mnie.

        Dziękuję Ci za konstruktywny komentarz!

        Leon.

  24. A czy jak kupujesz kawalerkę 30m2 to nie płacisz czynszu? Rata kredytu 470 + czynsz już daje sporą sumę i musiałbyś wynajmować kawalerkę za minimum 1300zł czy się mylę?

    • Leon

      10 września 2014 o 14:47

      Cześć Jakub,

      Taką kawalerkę wynająłbym za 650 zł + opłaty (czyli media + czynsz). Generalnie w Szczecinie czynsz się waha w granicach ~150 zł za kawalerkę.

      Więc powiedzmy, że całkowity koszt zamknie się w 900 zł 😉

      Leon.

      • Mając 200 tyś można by kupić kawalerkę w każdym miescie w Polsce – alternarywa dla tego typu inwestycji są obligacje korporacyjne – przy 200 tyś kupon odsetkowy 9% co kwartał daje 1200 zl miesiecznie netto – pozdrawiam

  25. Witaj,
    Dlaczego większość osób upiera się przy kawalerkach? Rodziny 2+2 niedługo nie znajdą żadnego wolnego mieszkania 🙂
    Rozumiem, że interesuje Cię cashflow. A myślałeś może o inwestycjach kapitałowych w nieruchomości w Szczecinie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Dodatkowo gwarantuję zero spamu.

*